LISTOMANIA

Dla wielu czytelników na Zachodzie twórczość Maurice'a Sendaka to kwintesencja literatury dziecięcej.

Dla wielu czytelników na Zachodzie twórczość Maurice'a Sendaka to kwintesencja literatury dziecięcej.

Zwykle bywa tak, że zanim weźmiemy się za poważną literaturę fantastyczną, w magiczne światy wprowadzają nas bajki, które opowiadają nam rodzicie lub/i dziadkowie oraz książeczki dla najmłodszych, które nam czytają. Z chwilą, gdy zgłębimy czarnoksięską sztukę przemiany czarnych wężyków, kreseczek, kółeczek i kropek nie tylko w słowa i zdania, ale w całe niezwykłe krainy, zaczynamy dokonywać własnych wyborów, sięgać po takie książki, które zapewnią nam niezwykłą przygodę i przeniosą nas w owe niezwykłe miejsca.

Dziesięć arcydzieł fantastyki dziecięcej, 

które nie ukazały się po polsku

Choć w historii literatury polskiej zapisali się wybitni pisarze dla młodzieży, jak Edmund Niziurski, Hanna Ożogowska czy Małgorzata Musierowicz, powstająca u nas fantastyka dla dzieci i młodzieży była raczej skromna. Wprawdzie książki Janusza Korczaka, Marii Krüger o Karolci czy Jana Brzechwy o Panu Kleksie to klasyka, lecz zdarzało się, że nawet gdy za fantastykę brały się pierwszorzędne talenty literackie, jak Irena Jurgielewiczowa czy Janina Porazińska, w mniejszym stopniu tworzyły oryginalne światy, w większym zaś opierały się na gotowych wzorcach; Kichuś majstra Lepigliny (1924) Janiny Porazińskiej to przecież polska wersja przygód Pinokia, a O chłopcu, który szukał domu (1957) Ireny Jurgielewiczowej silnie nawiązuje do Cudownej podróży (1906) Selmy Lagerlöf. Dziś niedobór solidnej fantastyki dla dzieci i młodzieży kompensuje nieco cykl o przygodach Feliksa, Neta i Niki Rafała Kosika, ale to kropla w morzu w porównaniu z produkcją podobnej literatury na Zachodzie.

Naiwnością wykaże się każdy, kto wyobraża sobie, że utwory J. K. Rowling czy Philipa Pullmana wydobyły się z głów swych twórców na podobieństwo Ateny wyskakującej z głowy Zeusa. Otóż autorzy literatury fantastycznej dla dzieci i młodzieży w krajach anglojęzycznych mają wielkie szczęście: ogromną tradycję takiej literatury, z której można czerpać pełnymi garściami, a do tego liczne mitologie − od celtyckiej po nordycką. Wiele klasycznych utworów, jak powieści C.S. Lewisa, Roalda Dahla, Susan Cooper, Edith Nesbit czy Madeleine L’Engle ukazały się po polsku. Istnieje jednak wiele takich, które nigdy do Polski nie dotarły. Oto dziesięć najciekawszych utworów fantastyki dziecięcej, które nie zostały jak dotąd przełożone na polski, a o których z pewnością warto wiedzieć, zwłaszcza że nie tylko doczekały się adaptacji radiowych, telewizyjnych i filmowych, ale wywarły znaczny wpływ na wielu współczesnych twórców literatury fantastycznej.

John Masefield The Box of Delights (1935)


To już druga książka o przygodach Kaya Harkera, która odniosła jeszcze większy sukces niż pierwsza, The Midnight Folk z 1927 roku. Doczekała się adaptacji radiowej oraz filmowej i do dziś pozostaje pozycją kanoniczną literatury dziecięcej w krajach anglojęzycznych. 
W drodze powrotnej do domu na ferie świąteczne Kayowi Harkererowi zostaje powierzone tytułowe magiczne pudełko, odznaczające się niezwykłą potęgą: potrafi między innymi przenosić w czasie, zmniejszać, unosić w powietrze. Kay ma chronić je przed tajemniczym gangsterem-magiem, Abnerem Brownem, który nie cofnie się przed niczym, aby je zdobyć. Cała historia rozgrywa się zimą, a subtelny język Masefielda przydaje jej charakteru bożonarodzeniowej magii i sfery snu. To jedna z tych powieści, które najprzyjemniej czyta się w okresie Bożego Narodzenia, kiedy za oknem prószy śnieg, a czytelnik może zaszyć się z książką pod kołdrą.

Noel Langley The Land of Green Ginger (1936)


Pomysłowość i rozmach tej powieści zapewniły autorowi pracę przy hollywoodzkiej superprodukcji.
Abu Ali, syn Aladyna, urodził się jako dziecko obdarzone niezwykłą mocą. Zdumiony nią Aladyn postanawia zasięgnąć rady u swego znajomego − dżina z lampy. Okazuje się, że Abu Ali jest wybrańcem, który − gdy podrośnie − ma odnaleźć tytułową Krainę Zielonego Imbiru oraz maga − jej twórcę − niefortunnie zmienionego w żółwia, uwolnić go od zaklęcia i poślubić przyobiecaną mu piękność. Literacki rozmach Langley’ego i jego chwilami ocierający się o absurd humor wywarły tak wielkie wrażenie, że został on wybrany jako scenarzysta Czarnoksiężnika z Oz, słynnej produkcji z Judy Garland z 1939 roku. Wprawdzie pierwotny scenariusz pisarza został dalece zmodyfikowany, co w rezultacie wzbudziło jego protesty oraz ostateczną niechęć do filmu, ale cóż to ma za znaczenie, skoro zarówno w historii literatury dziecięcej, jak i kina zapisał się jako twórca klasyki.

Alison Uttley A Traveller in Time (1939)


A Traveller in Time to przepięknie napisana opowieść o człowieczeństwie: ludzkim poczuciu samotności, targających człowiekiem sprzecznych uczuciach, przyjaźni i lojalności.
Penelope to dziewczynka cicha i wątła, która woli spędzać czas na lekturze niż dokazywać z rówieśnikami. Jej mama martwi się, że jest ona marzycielką, nazbyt przywiązaną do tworów własnej wyobraźni. Postanawia wysłać córkę na wieś, by z dala od zaduchu londyńskiej Chelsea zażyła świeżego powietrza i wzmocniła się. Penelope trafia do wiekowego dworku zwanego Thackers, w którym doświadcza licznych przeniesień do czasów królowej Elżbiety I. Okazuje się, że w XVI wieku jednym z mieszkańców Thackers jest Anthony Babington, słynny spiskowiec na życie królowej, który planuje uwolnienie uwięzionej w pobliskim zamku Marii I Stuart. Wśród spiskowców jest też młodzieniec imieniem Francis, do którego Penelope zaczyna z czasem żywić coraz silniejsze uczucia, ale któremu nie może wyjawić przyszłości, a zwłaszcza fiaska spisku, o którym wie z historii w swoich czasach.

Alan Garner The Weirdstone of Brisingamen (1960)


Mogłoby się zdawać, że historia magicznego przedmiotu, o który toczą walkę siły dobra i zła to fabuła ograna i przewidywalna. W wielu przypadkach tak jest, ale nie w powieści Alana Garnera.
W roku 1957 zamieszkawszy w średniowiecznym domu zwanym Toad Hall w miejscowości Blackden w hrabstwie Cheshire, Garner zetknął się z lokalną legendą o czarnoksiężniku i śpiących rycerzach. Zainspirowała go ona do napisania dynamicznej, przygodowej powieści fantasy, w której wykorzystał elementy mitologii nordyckiej. The Weirdstone of Brisingamen to historia rodzeństwa, Colina i Susan, które zostaje wciągnięte w szereg niezwykłych i dramatycznych wydarzeń, kiedy okazuje się, że Susan jest w posiadaniu jednego z klejnotów z naszyjnika Brinsigów, należącego do bogini Frei, a odznaczającego się wielką magiczną mocą. Przed dziećmi otwiera się chwilami przerażający świat magii, kiedy czarownice, magowie i służące im magiczne stworzenia zaczynają toczyć walkę o klejnot. 

Joan Aiken The Wolves of Willoughby Chase (1962)


Joan Aiken to jedna z najciekawszych pisarek brytyjskich XX wieku parających się fantastyką, której twórczość praktycznie nie dotarła do Polski. Jest autorką licznych powieści dla dzieci i młodzieży oraz niezliczonych opowiadań dla dorosłych.
The Wolves of Willoughby Chase to najprawdziwsza historia alternatywna dla młodego czytelnika. Jej akcja rozgrywa się w roku 1832 w Anglii, która nadal znajduje się pod rządami Stuartów, a nie dynastii hanowerskiej. Do mieszkającej w posiadłości Willoughby Chase Bonnie przyjeżdża jej kuzynka Sylvia, gdy tymczasem rodzice Bonnie, ze względu na zły stan zdrowia jej mamy, której nie służy zimny klimat północy, wyjeżdżają nad Morze Śródziemne, pozostawiając zarządzanie posiadłością niejakiej pannie Slighcarp, która rychło okazuje się nikczemną uzurpatorką. Dziewczynki muszą radzić sobie nie tylko z nią i jej knowaniami, ale i plagą wilków, które przedostały się do Anglii tunelem pod Kanałem La Manche i sieją postrach. Powieść przyniosła Joan Aiken tak wielką popularność, że mogła zrezygnować z pracy i poświęcić się pisaniu, tworząc aż 12 powieści o tym świecie.

Maurice Sendak Where the Wild Things Are (1962)


Choć jest to książeczka obrazkowa, która zawiera jedynie 338 słów, zapisała się w historii literatury fantastycznej dla dzieci jako fenomen; w chwili śmierci autora w 2012 roku liczba sprzedanych egzemplarzy na świecie sięgnęła 20 milionów, z czego 10 milionów kupili czytelnicy w samych Stanach Zjednoczonych.
Jest to historia niegrzecznego Maksa, który przebrawszy się w kostium białego wilka dokazuje w domu i zostaje odesłany bez kolacji do swojego pokoju. Wkrótce pokój zmienia się w tajemniczą dżunglę, a Max trafia do krainy tytułowych dzikich stworów, które zastrasza, patrząc im prosto w oczy, i zostaje ich królem. Bajka została kilkakrotnie przenoszona na ekran oraz scenę. Trudno przy tym znaleźć współczesnego anglojęzycznego twórcę fantastyki, który się z nią nie zetknął i na którym nie wywarła wrażenia.

Lloyd Alexander The Black Cauldron (1965)


Drugi i najbardziej znany tom opartego na mitologii walijskiej cyklu „Kroniki Prydainu”, który zyskał ogromną popularność wśród czytelników na całym świecie, opowiada o dalszych losach Tarana z Księgi trzech (1964) − świniopasa, który zapragnął zostać bohaterem − oraz jego opiekunów i przyjaciół.
Wydarzenia w tej części koncentrują się wokół tytułowego Czarnego Kotła mającego moc wskrzeszania zmarłych i stworzenia niepokonanej armii nieśmiertelnych wojowników. Wkrótce w Polsce ma się ukazać pierwszy tom cyklu, Księga trzech, jest więc szansa, że polski czytelnik otrzyma i pozostałe, a z pewnością warto je przeczytać, zamiast oglądać nieudaną adaptację dwóch pierwszych książek „Kronik”, którą w 1985 roku zrealizowała wytwórnia Walt Disney Productions. Ciekawe, czy polskiemu wydaniu będzie towarzyszył słowiczek wymowy walijskiej; przydałby się, bo zachodzi spore prawdopodobieństwo, że rodzice czytający swoim pociechom przygody Tarana będą łamali sobie język na walijskich imionach i nazwach typu Fflewddur Fflam, Caer Dathyl czy Gwystyl.

Michael de Larrabeiti The Borribles (1976)


Pierwszy tom trylogii o świecie borribli można bez przesady uznać za powieść prekursorską, położyła ona bowiem fundament pod dwa ważne podgatunki współczesnej fantastyki: urban fantasy i New Weird, wpisując się przy tym w tradycję utworów fantastycznych o magicznych podziemiach Londynu.
Borriblem staje się zbiegłe z domu dziecko, które ulega specyficznemu przeobrażeniu: przestaje rosnąć, jego uszy nabierają spiczastego kształtu, a wyglądem zaczyna przypominać krzyżówkę elfa z chochlikiem. Jego środowiskiem naturalnym są wszelkie szemrane zaułki Londynu, a siedliskiem opuszczone domy. Borrible cenią sobie wolność i przygodę, gardząc materialistycznym stosunkiem do życia. Ich wrogiem są inne istoty zamieszkujące podziemia Londynu: zamożne i butne szczuropodobne rumble. W pierwszym tomie trylogii de Larrabeitiego borrible odkrywają ślady rumbli w Battersea. Zostaje powołana specjalna grupa ekspedycyjno-szturmowa, która ma się przekraść do podziemnej siedziby wroga, zbadać jego zamiary i ewentualnie zrobić z nim porządek.

Diane Duane So You Want to Be a Wizard (1983)


Kolejna powieść, którą dziś określilibyśmy mianem urban fantasy. Obecnie na Zachodzie podobnych historii publikuje się bez liku, ale w pierwszej połowie lat 80. Diane Duane przecierała nowy szlak.
Juanita „Nita” Callahan chowa się w bibliotece przed nękającymi ją szkolnymi łobuzami. (Ciekawe, że biblioteka dość często przedstawiana jest w literaturze jako azyl − schronienie przed grasującymi barbarzyńcami). Odkrywa tam niezwykłą książkę, dzięki której zostaje czarodziejką. Wkrótce Nita poznaje innego młodego czarodzieja. Akcja powieści rozgrywa się na Manhattanie, a młodzi bohaterowie trafiają do jego alternatywnej wersji − miejsca przerażającego, zamieszkałego przez najrozmaitsze dziwne istoty, między innymi żywe i często drapieżne auta czy fireworms − smokopodobne stwory. So You Want to Be a Wizard to powieść imponująca nie tylko atrakcyjnym światem przedstawionym, ale i mądrym przesłaniem o wydobywaniu z siebie tego co ludzkie bez względu na okoliczności oraz nieustannym przymusie dokonywania wyborów i ponoszeniu ich konsekwencji.

Ellen Kushner Thomas the Rhymer (1990)


Wcześniej czy później przychodzi taka chwila, kiedy młody czytelnik dorasta i zaczyna sięgać po lektury idealnie nadające się zarówno dla młodzieży, jak i dla nieco dojrzalszego, przez co bardziej wymagającego miłośnika fantastyki. Nagrodzona World Fantasy Award, Mythopoeic Award oraz Tähtifantasia Award w Finlandii powieść Ellen Kushner to idealna kandydatka na taki „pomostowy” tekst.
Zaczerpnięta z folkloru i historii (Thomas Learmonth to autentyczny trzynastowieczny szkocki właściciel ziemski, słynący ze swych profetycznych utworów, który stał się bohaterem licznych tekstów literackich) opowieść o rymującym minstrelu i wieszczu rozpisana jest na cztery głosy narracyjne; cztery punkty widzenia, które przedstawiają różne aspekty dziejów tytułowego bohatera. Cała fabuła obraca się wokół siedmioletniego okresu swego rodzaju niewoli, który Thomas spędził na dworze królowej Krainy Elfów. Powróciwszy do naszego świata dysponował przedziwnym darem: nie potrafił kłamać; mógł mówić wyłącznie prawdę.

CZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE